Biblioteka ciągle w grze! Takim oto hasłem uraczyło nas SBP na Tydzień Bibliotek 2012.
Reakcja znajomych bibliotekarzy i osób publicznie w tym temacie ujawniających swoje odczucia jest co najmniej niepokojąca. Spora część komentatorów nie dość, że nie identyfikuje się z hasłem, to uważa je za słabe, a wręcz pogłębiające stereotyp biblioteki, z którym tak usilnie walczymy…
Są to oczywiście reakcje subiektywne, ale czy można ich nie zauważyć, nie wziąć ich pod uwagę?
Skoro pojawia się tyle opinii, które zwracają uwagę na złe skojarzenia, skoro wiele osób dostrzega w haśle negatywne przesłanie uderzające w dobry wizerunek bibliotek, to nasuwają mi się wątpliwości:
- czy takie opinie nie pojawiły się przed opublikowaniem hasła?
- czy hasło opublikowano bez uprzedniego ”zderzenia go z rzeczywistością”?
- czy zapytano choć kilka osób niezaangażowanych w jego tworzenie o reakcję?
Biblioteka ciągle w grze! Hasło w tej formie słusznie budzi kontrowersje. Mnie negatywne skojarzenia nasuwają się same, nie muszę się ich doszukiwać :(
I co z takim hasłem zrobić? Da się je jakoś oswoić? Skoro już jest jakie jest…
Szukam pozytywów… ciągle szukam.
***
Na koniec publikuję kilka z pomysłów, które pojawiły się w mej głowie po przeczytaniu motywów, jakimi kierowało się SBP kreując nowe hasło:
Biblioteka – w to mi graj!
Biblioteki – pierwsza liga
Biblioteki: zaglądasz – wygrywasz!




Też mi nie podoba się to hasło… „Ledwo zipie a ciągle w grze?”
„Biblioteka – pierwsza liga” odpada, bo teraz często pierwsza liga jest drugą ligą, bo ta pierwsza jest ekstraklasą :)
Podoba mia się „w to mi graj”. A wybrane hasło prowokuje mnie do pytania jaki jest wynik do przerwy i chyba nie chcę usłyszeć odpowiedzi…
W takim razie: Biblioteki – najlepsza liga, Biblioteki – ekstraklasa :)
Nie mam takiego rozeznania w „ligach”…
I właśnie o to chodzi, gdybym takowe hasło chciała puścić w świat, zapytałabym najpierw conajmniej kilka osób o skojarzenia :) i Twoja uwaga spowodowałaby usunięcie hasła w takiej formie z propozycji (nie chcemy sugerować, że jesteśmy drugą ligą).
Tak sobie myślę, że nigdy nie dogodzimy wszystkim. Więc dobre hasło to chyba takie, które niektórzy uznają za świetnie, a niektórzy za neutralne, ale w żadnym razie dla nikogo nie powinno być słabe, złe. Wolałabym hasło średnie, ale niebudzące takich negatywnych skojarzeń.
Hasło mówi, że biblioteki są JESZCZE w grze. Sztandar tuż nad ziemią, prawie na ziemi, ale JESZCZE nad. Podobno „prawie” robi wielką różnicę. Ale my nie chcemy żadnego „podobno” ani „prawie”, prawda? Szczególnie przy okazji promowania bibliotek…
Okazuje się, że nie tylko ja tak hasło Tygodnia Bibliotek odbieram. Chyba jednak dobrze, że widzimy problem w dwuznaczności hasła (mnie się ono kojarzy w sumie nawet jednoznacznie – z upadkiem). Byłoby głupio, gdybyśmy my byli zachwyceni, a użytkownicy w większości mieliby negatywne skojarzenia. ;)
Paula, co do Twoich propozycji: „Zaglądasz – wygrywasz” kojarzy mi się z kampanią antynarkotykową „zażywasz – przegrywasz”. Ale przyznaję, że sama nie mam pomysłu na przekształcenie tej propozycji. ;)
Jeśli ma nawiązywać do piłki nożnej to lepsze by było hasło: „Korzystasz z biblioteki – zawsze jesteś w grze”
Po przeczytaniu waszych opinii zdecydowałam się też napisać kilka słów. Mnie hasło tegoroczne również dołuje. Uważam że wystarczyłoby zmienić tylko jedno słowo a już byłoby znacznie lepiej. BIBLIOTEKA ZAWSZE W GRZE!